Co jedzenie ma wspólnego z nauką języka?

Kiedy na zajęciach pojawia się temat „jedzenie” („food”), wszystkim otwierają się buzie i rozwiązują języki. Nie ma takiej osoby, która zignorowałaby fascynujący świat rzeczy jadalnych. Lub pozornie niejadalnych. Dyskusje na temat kontrowersyjnych czasem sposobów odżywiania, zwyczajów kulinarnych, czy dziwnych potraw w różnych częściach świata bywają długie i zażarte. I bardzo dobrze, bo dyskusja, to świetny sposób na praktykę językową – oprócz tego, że używasz słownictwa, budujesz też całe zdania, żeby wyrazić swoją opinię, przytoczyć argumenty, przykłady. A jakby tego było mało, słuchasz innych (niezwykle cenna praktyka) i tak ci zależy, żeby ich przekonać, że skupiasz się na tym co najważniejsze – przekazaniu informacji tak jak potrafisz najlepiej.

Wychodzi na to, że już samo mówienie o jedzeniu przynosi efekty 😉 Dlatego postanowiłam przeprowadzić wywiad ze specjalistką od żywienia – Iwoną Kucharską, którą możecie podejrzeć tu. Iwona opowiedziała mi jak jedzenie wpływa na nasz mózg i jak można trochę sobie pomóc dietą w nauce, albo przynajmniej nie zaszkodzić.

Na końcu znajdziesz niespodziankę 🙂

Do wywiadu przystąp!

Agata: Co jedzenie ma wspólnego z nauką?

Iwona: Wydawać by się mogło, że nic. Ale… źle odżywiony organizm nie będzie przyswajał wiedzy w szybki i efektywny sposób. To tak jakby do samochodu na benzynę nalać ropy i oczekiwać, że będzie tak samo sprawny jak wcześniej. Aby auto działało musi mieć odpowiednie paliwo. Podobnie nasz mózg – żeby sprawnie działał, musi być odpowiednio odżywiony.
Na funkcjonowanie naszego organizmu na wpływ wszystko, co zjemy. Jeśli dostarczamy dobrych składników – witamin, minerałów, odpowiedniego białka, węglowodanów i tłuszczy to dobrze się czujemy i mamy energię do działania. Ale jeśli karmimy nasz organizm jedzeniem mocno przetworzonym, fast foodami, dużą ilością napojów gazowanych to trudno oczekiwać sił do działania i dobrego samopoczucia.

A: Czy istnieją składniki z których można przyrządzić cudowny koktajl naukowy, dzięki któremu wszystko zapamiętamy szybko i na zawsze?

I: Obawiam się, że jeszcze nie wymyślono takiego koktajlu po którym zapamiętamy wszystko szybko i na zawsze. Na szczęście są składniki, które mogą nas wspomóc. Kiedy dużo się uczymy zdecydowanie warto sięgać po orzechy włoskie! Już sam ich wygląd przypomina przecież nasz mózg! Nie bez powodu. Orzechy są bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3, fosfor czy magnez. Wpływają korzystnie na pracę mózgu. Produkty zbożowe z grubego przemiału bogate w witamy z grupy B także będą pomocne, np. grube kasze jak pęczak czy gryczana, ale też jaglana. Płatki owsiane, płatki jęczmienne, ryż brązowy; ciemne chleby z mąki razowej, żytniej, ciemne makarony – choć tutaj warto czytać etykiety, bo zdarza się, że dodawany jest barwnik a nie mąka razowa. Przyda się też glukoza – w końcu to wyłączne źródło energii dla mózgu.

A: Ach! Czyli jednak czekolada pomaga w uczeniu się?

I: Na pewno nie mleczna. Jeśli czekolada, to gorzka, bo dzięki wysokiej zawartości kakao zawiera duże ilości flawonoidów. A te korzystnie wpływają na pamięć i mózg. Warto pomyśleć też o miodzie. Jest świetnym źródłem energii dla mózgu, dodatkowo wspiera w czasie wzmożonej pracy umysłowej. Bardzo ważne jest nawodnienie organizmu. Już 2 % utrata wody osłabia koncentrację. A kolejna kawa, którą tak często pijemy przekonani, że doda nam energii powoduje odwodnienie organizmu, w końcu działa moczopędnie. Dodatkowo może wypłukiwać magnez. A szkoda, bo przecież wspomaga procesy uczenia. Może więc następnym razem zamiast kawy lepiej delektować się zieloną herbatą? Działa energetyzująco i dodatkowo pobudza umysł do działania. Warto tutaj wspomnieć o lecytynie, które poprawia pamięć czy o żeń-szeniu. Ten ostatni nie tylko poprawia pamięć, ale także koncentrację i zwiększa odporność na stres. Guarana także korzystnie wpływa na zapamiętywanie i zwiększa koncentrację.

A: Czy możesz podać trzy praktyczne wskazówki – jak, kiedy i co jeść, żeby wspomóc umysł lub przynajmniej nie szkodzić?

I: Trudno wybrać spośród wielu rzeczy tylko 3! Bardzo ważne jest regularne spożywanie posiłków. Dzięki temu utrzymywany jest w miarę stały poziom cukru we krwi więc nie będzie też drastycznych spadków powodujących znużenie czy osłabienie. Śniadanie powinno być zjedzone maksymalnie do godziny od momentu wstania, a kolacja najpóźniej 2-3h przed snem.
Druga kwestia to wolne, uważne jedzenie i dokładne gryzienie pokarmów. Ma to kilka zalet. Przede wszystkim przy uważnym jedzeniu jesteśmy w stanie wychwycić moment najedzenia więc nie grozi nam przejedzenie, które jest obciążające dla naszego organizmu. I po którym nic się nie chce! 😉 Dokładnie gryzienie i żucie wspomaga proces trawienia więc jedzenie jest łatwiej trawione a organizm lepiej odżywiony. Skupienie tylko na jedzeniu a nie robienie tego w biegu, przy okazji robiąc jeszcze milion innych rzeczy powoduje pewne wyciszenie. Łatwiej wtedy skupić się na nauce.
Kolejna rzecz to zadbanie o świeże warzywa, owoce, żywność jak najmniej przetworzoną. Nie ma sensu obciążać organizm różnymi dodatkowymi substancjami chemicznymi. Mogą one zaburzać funkcjonowanie układu neurologicznego a tym samym utrudniać uczenie się.

A: Czyli jemy zdrowo, regularnie i powoli, a między posiłkami uczymy się efektywnie?

I: Właśnie tak! Warto także pamiętać o regularnej aktywności fizycznej i odpowiedniej ilości snu 🙂

A: Drogi czytelniku! Bardzo lubię łączenie przyjemnego z pożytecznym, więc do wywiadu dodaję ci porcję smakowitych słówek, które się w nim pojawiły (jeśli nie chcesz słyszeć lektora, który czyta słówka, kliknij „opcje” i wyłącz dźwięk):